Dzisiejszego dnia kolejny raz powróciłem do tarota. Energia przepływa przez nas i przez karty, pokazując nam przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Przeszłość -taka jaka była, teraźniejszość - taką jaką jest, a przyszłość - jaka może być, gdy będziemy działać. Jednak należy pamiętać o tym, że na przyszłość ma wpływ teraz i przeszłość. W teraz musimy coś zawsze zmienić, lub zostawić to takie jakie jest. I przyszłość zawsze się może zmienić, lub nie, ale zmienia się zawsze z nami czy bez nas. Praca nad sobą, karty tarota pokazują wnętrze człowieka. U mnie nigdy się jeszcze nie pomyliły, jedynie ja działem zgodnie z sobą lub nie. Dzisiaj postawisz tak karty w tym rozkładzie, wrócisz do punktu początkowego jutro czy za dwadzieścia minut i rozłożysz ponownie - będzie inne. Zawsze czas idzie do przodu - przyszłość się zmienia a my razem z nią. Dlaczego to pisze? Bo nie ma przypadków. Trzecia kartą w rozkładzie to śmierć. Ma numer 13. Wybrałem do rozkładu w tym miejscu kartę numer trzy...
P onoć w we wszechświecie nic nie ginie, nic nie umiera tylko zmienia formę. Energia która krąży, zmienia swoje położenie. C zysty przypadek, że znalazłem swój blog. Jak by ktoś to powiedział "Tak miało być". Długo nie pisałem tutaj. Pewnie wszyscy o tym blogu zapomnieli. Jak Małgorzata, Anka, Krzysztofa. I inni z mojego schizofrenicznego wówczas świata. Czy coś się zmieniło od tamtego pamiętnego czasu? Tak i to na gorsze, bo nie przystanąłem na moment i nie zastanowiłem się co dalej z sobą począć. Którą ścieżkę wybrać, których ludzi przy sobie zatrzymać a których odprawić. Jeszcze bardziej popadłem w uzależnienie. O wszystko obwiniałem i dalej obwiniam rodziców. Nie odciąłem się od nich przez te dziesięć lat od powrotu do Wrocławia. Ciągle pogrążony w żałobie po dzieciństwie którego nie miałem. Teraz jest dzisiaj. Ja jak dziecko. Jak dziecko się zachowałem i jak dziecko "chciałem zabrać coś co nie należało do mnie". Tak mi powiedzieli. Noc nieprzespana. Niby m...